Jeśli jesteś właścicielem tej strony, możesz wyłączyć reklamę poniżej zmieniając pakiet na PRO lub VIP w panelu naszego hostingu już od 4zł!

Zaporoże czyli Ukraina właściwa. – a Polska w historii

Spodobał mi się pewien tekst, aby go powielić umieszczam na swojej stronie
wpis Jurand – blog   na niepoprawni.pl
autor wyraził zgodę na wykorzystywanie treści na zewnątrz serwisu:

Zaporoże czyli Ukraina właściwa.

ukraine-zaporozzhya

Ruś istniała niemalże od zawsze. Ruś od zamierzchłych czasów zasiedlały plemiona Lechickie czyli mówiąc dziejszą mową kozacką czyli ukraińską, Lachy. Początkiem uikrainy było Zaporoże, które to w owym czasie nie nazywało się wcale Ukrainą tylko Zaporożem. A zatem gdzie leżało i od czego się zaczęło owo Zaporoże i jacy ludzie zamieszkiwali tą krainę? A zaczęło się od siczy czyli obozu warownego.

„Sicz Zaporoska (ukr. Запорозька Січ) – główny ośrodek Kozaków zaporoskich (niżowych). Ufortyfikowany obóz (por. kosz) kozacki, zakładany od XVI wieku na różnych wyspach dolnego Dniepru. Pierwsza Sicz została założona przez Dymitra Wiśniowieckiego zw. Bajdą w 1553 roku na Chortycy. Pierwsza Sicz nie istniała długo. Została zniszczona zupełnie latem 1557 roku (po zaciętej walce i wygłodzeniu Kozaków spowodowanym oblężeniem) przez Tatarów, posiłkowanych oddziałami Wołochów i Turków, dysponującymi artylerią. Dymitr Wiśniowiecki ucieka z oblężonej twierdzy (Siczy) i w 1562 roku zakłada nową Sicz na wyspie Monasterskiej (Klasztornej). Po śmierci Wiśniowieckiego (1563 rok) wodzem Kozaków został Bohdan Różyński, który zaczął się tytułować hetmanem Kozaków niżowych.
„Nazwa Sicz pochodzi od słowa „zasieka” tj. umocnienie zbudowane z drzewa. Zaporoska była dlatego, że leżała za porohami Dniepru (poroh = próg).”
„Zaporoże (ukr. Запоріжжя, również znana jako Niż) – historyczna nazwa terytorium nad dolnym Dnieprem, leżącego poniżej tzw. porohów (progów skalnych na rzece), w granicach administracyjnych dawnego województwa kijowskiego Rzeczypospolitej.”

No to mniej więcej wiemy gdzie leżało i skąd się wzięło Zaporoże. A teraz kto to byli Kozacy. Różne źródła mówią różne rzeczy, a więc wypadałoby się zapoznać przynajmniej z etymologią tego słowa.

„W epoce staropolskiej snuto na ten temat wiele różnych hipotez. Maciej Stryjkowski, kronikarz XVI-wieczny, twierdził, iż nazwa społeczności kozackiej wzięła swój początek od watażki imieniem Kozak. Kronikarze XVII-wieczni Wespazjan Kochowski i Paweł Piasecki uważali, że nazwa ta została urobiona od kozy, ponieważ Kozacy byli tak zwinni, jak to zwierzę domowe.”

Trzeba przy tym zauważyć, że Kozacy, jak i Wikingowie kilkaset lat wcześniej, żyli w bardzo podobny spsób. Mając na uwadze podobny styl życia możnaby wyciągnąć wniosek, że Kozacy pochodzą od Wikingów, ale przeszkadza wnioskowi drobnostka. W owym czasie tak właśnie żyli parobcy, w czworakach. Czy z tego można wysnuć wniosek, że wszyscy parobcy wywodzili się od Wikingów? Hm, to byłoby takie samo prawdopodobieństwo jak to, że Lwów, Kraków i Warszawa to prastare ukraińskie miasta, nie mówiąc już o Wrocławiu i Szczecinie, do których to ukraińcy nabrali praw poprzez zasiedlenie. Bazując na zasadzie zasiedlenia Żydzi uznają Polskę za swój kraj. Przecież osiedlili się tu 600 lat temu. Oczywiście nie należy zapominać o Niemcach, którzy to poprzez „zasiedlenie” czytaj wyrżnięcie opanowali lechickie ziemie między Renem i Odrą czyli tzw Pomorze Przednie, nie mówiąc już o Serbo-Łużyczanach, należących do grupy czeskiej. Także wszyscy „zasiedleńcy” , możecie sobie mieszkać, ale musicie pamiętać kto jest właścicielm, bo napewno nie wy. Nawiasem mówiąc ziemie, generalnie rzecz biorąc, między Łabą i conajmniej Dnieprem są to ziemie Lechickie od setek tysięcy lat. Nigdy na tych ziemiach nie było germańskich plemion, a tym bardziej ukraińców. Powtarzam raz jeszcze, każdy może mieszkać, ale to LECHICI lub po ukraińsku LACHY są właścicielami tych ziem i tylko LECHICI lub LACHY mają prawo do tych ziem. To wszystko i proszę o tym pamiętać raz na zawsze.

Po tej małej dygrasji możemy wrócić do tematu.

„W średniowieczu koczowali tam Pieczyngowie, Połowcy i Tatarzy. Od czasów Witolda w XV-XVI wieku pod zwierzchnictwem Wielkiego Księstwa Litewskiego. Od unii lubelskiej z 1569 roku w granicach Korony. Z powodu ograniczonego zasięgu władz urzędników Rzeczypospolitej, stało się miejscem schronienia dla zbiegów oraz osiedlania się przybyszów z centralnej i wschodniej Rzeczypospolitej, a także uchodźców i osadników z Hospodarstwa Mołdawii, Hospodarstwa Wołoszczyzny i Carstwa Rosyjskiego. Od Rzeczypospolitej odłączone w 1686 w konsekwencji postanowień traktatu Grzymułtowskiego.”

„Rejestrowi Kozacy. Dziejopis nasz Juljan Bartoszewicz w gruntownych artykułach swoich: Kozacy — Kozaczyzna, Niż — Niżowcy (w Encykl. powsz. 28-tomowej) wykazał różnicę Kozactwa od Niżowców. Niżowcy, t. j. siedzący na Niżu czyli w dole Dniepru, koczowali w stepach czarnomorskich i rozbijali Tatarów lub po morzu. Kiedy się Turcja zaczynała uskarżać przed Rzplitą na te Niżowców napady i rozboje, Batory się tłómaczył, że to ludzie, którzy jego rozkazom nie ulegają. Byli to wprawdzie przeważnie wychodźcy z Polski i Rusi, którzy uorganizowali się sami i za pieniądze służyli, kiedy ich zawołano, lecz obok tego posła Stefana Batorego zabili, gdy z polecenia króla, dogadzającego Turcyi, przyjechał ich łagodzić i od napaści na wybrzeża czarnomorskie odmawiać. Lecz z czasem Polska, kolonizując się, z krainy kijowskiej i bracławskiej na południe doszła do owych sławnych porohów dnieprowych, za którymi kryli się Niżowcy. Wtedy niepodobna było zostawić Niżowców samym sobie i przed Turcją wymawiać się dalej, że Niżowcy nie należą do Polski. Żadne państwo na świecie nie zniosłoby na własnych granicach tłumu ludzi swawolnych i bitnych, których zgromadzały na porohy: wstręt do pracy rolniczej, duch swobody i żądza łupów. Polska jednak — jak mówi Bartoszewicz — nie przyszła na Niż niszczyć rycerstwo, lecz je urządzić, a tem samem zabezpieczyć Ruś i całą Rzplitą przed groźnemi wojnami z Turcją. Polska nie mogła zresztą dopuścić urządzenia na swych granicach państwa z rządem wojennym, z narodem, utrzymującym się nie z pracy ale z łupieży;”

Tą niesforność i żądzę mordów, gwałtów i łupieży zaczęła wykorzystywać Rosja, po cichu wysyłając pieniądze i namawiając Kozaków do wypraw na Turcję. Rosja dobrze wiedziała, że to wszystko pójdzie na karb Rzeczypospolitej, że to co wyprawiają Kozacy będzie doprowadzało do wojen Turcko-Polskich. Osiągała w ten sposób własny cel, którym było maksymalne osłabienie dwuch państw, Turcji i Polski. Nie trzeba było długo czekać na skutki. Najpierw nastąpiły rozbiory Rzeczypospolitej, a później Turcja przgrała z Rosją. Mówiąc wulgarnie, na trupach Turcji i Polski wyrosła potęga Rosji, a trucizną byli Kozacy.

Do czego to doprowadziło Kozaków (Ukraińców)?

„15 czerwca 1775 wojska rosyjskie pod dowództwem Piotra Tekely w sile 10 pułków piechoty, 8 pułków kawalerii i 13 pułków Kozaków dońskich, realizując projekt Grigorija Potiomkina, otoczyły umocnienia Siczy i ogłosiły, że Sicz została zlikwidowana. Przewaga wojsk rosyjskich była tak duża, że poddano się bez walki. Większość Kozaków uciekła w nocy czółnami na ziemie Chanatu Krymskiego, natomiast umocnienia i budynki zostały rozebrane, archiwum i skarbiec wywiezione do Moskwy, a starszyzna: Ataman koszowy Piotr Kalniszewski, pisarz wojskowy Hłoba i sędzia Pawło Hołowaty aresztowana i skazana na więzienia lub zesłanie. Cała operacja odbyła się przy okazji powrotu armii rosyjskiej z frontu tureckiego po zawarciu w dniu 21 lipca 1774 traktatu w Küczük Kajnardży.

„Ziemie kozackie przyłączono częściowo do guberni noworosyjskiej, a częściowo do azowskiej. Wprowadzono rosyjską administrację i sądownictwo, zlikwidowano skarb wojskowy, zatarto wszelkie ślady autonomii. Zaporoże stało się częścią składową państwa rosyjskiego. Większość Kozaków zamieniono w chłopstwo, część wcielono do różnych pułków rosyjskich bądź osiedlono na nowych terenach”[1].

Manifest Katarzyny II brzmiał: „Sicz Zaporoska została zniszczona z wykluczeniem na przyszłe lata i samej nazwy zaporoskich Kozaków (…) na rozkaz nasz przez postępki swoje (…) i okazane przez Kozaków nieposłuszeństwo wobec naszych najwyższych rozkazów”[1].

Ziemie Zaporoża nadano dworzanom carskim (Grigorij Potiomkin, Aleksander Wiaziemski, Prozorowski, Cyryl Razumowski).”

Czy wypadki z czerwca 1775 roku nauczyły cokolwiek Kozaków (Ukraińców)? Niczego! W późniejszym okresie wysługiwali się Austro-Węgrom i Niemcom. W zamian za co? Za iluzoryczne obietnice. Można by pisać całe tomy o zbrodniach Kozackich (Ukraińskich), czy to da cokolwiek, czy to pomoże im zrozumieć? Niestety nie.

Uczciwie mówiąc naprawdę nie chce mi się traktować tego tematu dogłębnie. Nie mam przekonania co do tego, że to cokolwiek będzie znaczyło, że to cokolwiek pomoże, ale pragnąłym zmienić hasłó za wolność waszą i naszą, na hasło „ZA WOLNOŚĆ NASZĄ”

Jurand

 

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Step By Step