Jeśli jesteś właścicielem tej strony, możesz wyłączyć reklamę poniżej zmieniając pakiet na PRO lub VIP w panelu naszego hostingu już od 4zł!

Interpretacje Arteuza – część 20

powrót.. część19

 

*
II KATASTROFA KOSMICZNA – ROK 2044? – ZAKOŃCZENIE.
WIELKI I CUD!!! CZYLI WIELKIE PIERWSZE OSTRZEŻENIE PRZED SĄDEM OSTATECZNYM!!!
Oto bardzo istotny fragment wizji niemieckiej zakonnicy siostry Yvety:
„…Będą wysławiać NOWY DZIEŃ WIELKIEGO CZWARTKU!!!
Krzyż i Hostia święta będą nierozdzielne.
Wieczorem w Nowy Wielki Czwartek Mój Świetlisty Krzyż przypomni wszystkim Moją Mękę, Agonię i Moją Boską Eucharystię.
TA ŚWIĘTA HOSTIA BĘDZIE ŚWIECIĆ JAK BOSKIE SŁOŃCE PRZED OCZAMI WSZYSTKICH MIESZKAŃCÓW ZIEMII!!!”
A oto fragment wizji świętego ojca Pio (Franciszka Forgione), żył w latach 1887-1968:
„…Nieustannie będzie padać deszcz ognisty.
Rozpocznie się to w bardzo mroźną noc.
GRZMOTY I TRZĘSIENIA BĘDĄ TRWAĆ TRZY CIEMNE DNI I TRZY NOCE!!!
BĘDZIE TO DOWODEM, ŻE NAD WSZYSTKIM JEST BÓG!!!
A teraz centuria Nostradamusa pod znamiennym numerem 7777 (poniżej go wyjaśnię):

Gdy rdzawa OLBRZYMIA TARCZA schowa się za SŁOŃCEM,
Gwiazdy i Księżyc stracą swój odwieczny blask,
Wszyscy będą odczuwać jakby ZIEMIA nagle stanęła,
I wpadła w wielką OTCHŁAŃ NICOŚCI, CZELUŚĆ bez DNA!
Wszędzie słychać jęki i widać potworny strach,
Po czym STWÓRCA WSZYSTKIEGO rozświetli nad grzeszną ludzkością,
SWÓJ ŚWIĘTY KRZYŻ ZBAWIENIA I POJEDNANIA!

UWAGA!
Pierwsze dwa przykłady (fragmenty) wizji religijnych siostry Yvety i świętego ojca PIO wybrałem z bardzo wielu jako najbardziej charakterystyczne, które ukazują w pełni ten PRZEŁOMOWY W DZIEJACH LUDZKOŚCI MOMENT HISTORYCZNY!
Niżej podany dla porównania tekst Michela de Nostradamusa jest WYJĄTKIEM – jest to JEDYNY SIEDMIOWIERSZ, a jak wiemy wszystkie jego teksty to czterowiersze (których jest najwięcej) i sześciowiersze. Siedmiowiersz (takich się przecież normalnie nie pisze!) oraz liczba 7777, czyli
cztery siódemki – CO TO WSZYSTKO ZNACZY? CO NAM CHCIAŁ POWIEDZIEĆ AUTOR TEKSTU?
JAK WIDZIMY ZNOWU WYSTĘPUJE CZWARTEK – PISAŁEM JUŻ O TYM NIE RAZ, ŻE DZIEŃ TEN W PRZEPOWIEDNIACH (nie tylko Nostradamusa) MA SZCZEGÓLNE ZNACZENIE, podawałem też liczne przykłady!!! Cztery siódemki oznaczają najprawdopodobniej
to, że trzy dni ciemności i pojawienie się na niebie świetlistego krzyża nastąpi w czwartek. Poprzednio pisałem, że siedem dni przed tym wydarzeniem niebo będzie zabarwione (w wyniku
wybuchu Słońca) na kolor czerwony. Początek tych wszystkich wydarzeń ma się zacząć, jak już pisałem 4 października w bardzo ostrą zimną noc – ja przypuszczam, że będzie to rok 2044? Należy pamiętać, że zgodnie z KODEM BIBLII liczba siedem należy do BOGA!!!
Bardzo ciekawa (radzę ją nabyć) jest książka Michaela Drosnina zatytułowana „KOD BIBLII”.
Wyd. Cis i W.A.B. Warszawa 1998. Autor, jeden z głównych badaczy biblijnego kodu, uważa, że to
co Mojżesz otrzymał na GÓRZE SYNAJ było interaktywną bazą danych, do której aż do niedawna ludzkość nie miała pełnego dostępu z powodu braku odpowiednich narzędzi. Biblia, którą Bóg podyktował Mojżeszowi, była w istocie programem komputerowym, najpierw wyrytym w kamieniu, później zapisanym w zwojach pergaminu. W ukrytym tekście jest jednak nazwana (można to odczytać) „STAROŻYTNYM PROGRAMEM KOMPUTEROWYM”. Teraz program udało się uruchomić i możemy wreszcie odczytać niedostępną wcześniej prawdę o PRZESZŁOŚCI I PRZYSZŁOŚCI!!! Co ciekawe odczytywana PRZYSZŁOŚĆ BIBLIJNA JEST CAŁKOWICIE ZGODNA Z PRZEPOWIEDNIAMI M. NOSTRADAMUSA!!! ALE NIC DZIWNEGO, PONIEWAŻ BYŁ ON FRANCUZEM POCHODZENIA ŻYDOWSKIEGO I ZNAŁ DOSKONALE WSZYSTKIE JĘZYKI SEMICKIE, KTÓRYMI POSŁUGIWALI SIĘ ŻYDZI W RÓŻNYCH DZIEJACH, W TYM HEBRAJSKI I ARAMEJSKI!!!
CZYTAJĄC BIBLIĘ W ORYGINALNYCH JĘZYKACH I WIEDZĄC, ŻE KAŻDA LICZBA, to jest np.: 1, 2, 3, 4…7, 8 itd. jest kolejno odpowiednio przypisana poszczególnym literom
ALFABETU HEBRAJSKIEGO, MÓGŁ ON Z BIBLII ODCZYTYWAĆ CZEKAJĄCĄ NAS PRZYSZŁOŚĆ I KONFRONTOWAĆ JĄ ZE SWOIMI „BOSKIMI WIZJAMI” – JAK JE SAM NAZYWAŁ!!!
Ciekawostką jest też, że SŁOWO „KOMPUTER” (choć nie dosłownie, ale jeżeli pod odpowiednie litery podstawimy przypadające im liczby, to wyjdzie nam – uwaga – słowo „KOMPUTER” – coś nieprawdopodobnego!!!). Także pojawiają się słowa – uwaga – „KOD BIBLII”. Słowo „komputer” ma istotne znaczenie w całej sprawie, gdyż pojawia się przy końcu KSIĘGI DANIELA STAREGO
TESTAMENTU w wersecie: „…Ukryj słowa i zapieczętuj Księgę aż do czasów ostatecznych”. Z TEGO WNIOSEK, ŻE TO KOD BIBLII JEST OWĄ „ZAPIECZĘTOWANĄ KSIĘGĄ” -SWOIM ZAMKIEM CZASOWYM!!! WARTO JESZCZE DODAĆ, ŻE ÓW SPECJALNY KOMPUTEROWY PROGRAM
BADAWCZY DZIAŁA TYLKO I WYŁĄCZNIE W PRZYPADKU, GDY JEST TYLKO W JĘZYKU HEBRAJSKIM!!!
Zaletą natomiast jest to, że mamy cały czas do czynienia z ORYGINALNĄ WERSJĄ BIBLII.
Według prawa rabinicznego, przy nowych wydaniach Biblii, nie mogą być dokonane żadne zmiany,
ani nie może mieć miejsca ani jeden błąd drukarski. Znane są przypadki, kiedy całe nakłady Pisma były niszczone z powodu odkrycia błędu przestawienia jednej litery!
ZDANIEM WIELU POWAŻNYCH BADACZY BIBLIA JEST UNIKATOWĄ PŁYTĄ KOMPAKTOWĄ, NA KTÓREJ ZAPISANO CAŁE DZIEJE LUDZKOŚCI, to jest OD JEJ
POWSTANIA AŻ DO SĄDU OSTATECZNEGO!!! Wyobraźnia niektórych badaczy posuwa się nawet do tego, że na tym „kompakcie” zapisani są wszyscy ludzie imiennie, którzy zamieszkiwali lub będą zamieszkiwać naszą planetę!
Pisałem już niejednokrotnie, że języki semickie, w tym szczególnie hebrajski, bardzo istotnie różnią się od innych języków. Podawałem przykłady tych różnic, np. pisałem, że takie wyrazy jak Adam, Ewa, wąż, Bóg mają różne znaczenie, tak jak np. w języku polskim słowo komórka albo morze
(może). Można je też tłumaczyć zarówno w liczbie pojedynczej jak i mnogiej. TAKICH PRZYKŁADÓW JEST BARDZO DUŻO!!!
NIEZNAJOMOŚĆ JĘZYKA HEBRAJSKIEGO STANOWI OGROMNĄ BARIERĘ DLA OSÓB NIE ZNAJĄCYCH TEGO JĘZYKA!!!
Dlatego też czytanie Biblii przetłumaczonej na język narodowy, np. polski (jej treść wydaje się w wielu przypadkach niedorzeczna, wręcz „bajkowa”) JEST ZUPEŁNIE INNYM OSOBISTYM PRZEŻYCIEM NIŻ JAK SIĘ JĄ CZYTA W ORYGINALE, CZYLI W JĘZYKU HEBRAJSKIM LUB ARAMEJSKIM (część tekstów jest w tym języku napisana).
BIBLIA nie jest wyjątkiem! Na przykład święta księga muzułmanów KORAN jest utworem poetyckim zapisanym archaicznym klasycznym językiem arabskim i tylko taki KORAN JEST UWAŻANY ZA ŚWIĘTĄ KSIĘGĘ (BIBLIA NIE!) – tylko w tym języku jest w meczetach cytowany!
*
DOKOŃCZENIE TEMATU II KATASTROFY KOSMICZNEJ.
Kod Biblii w XXI i XXII wieku pokazuje nam jakie lata będą najważniejsze w tym 200-leciu dla dziejów ludzkości.
Oto one: 2001,         2003, 2004, 2005, 2006,       2008, 2009, 2010, 2011, 2012, 2013, 2014, 2015,          2017, 2018,       2020, 2021, 2022, 2023, 2024,      2028,       2031, 2032, 2033, 2034, 2035, 2036, 2037, 2038, 2039, 2040, 2041, 2042, 2043, 2044, 2045, 2046, 2047, 2048, 2049,        2053,        2055,       2066, 2067,      2072,      2088,
2102, 2110, 2113, 2122, 2142, 2145, 2150, 2153, 2161, 2163, 2166, 2198.
Zauważmy, że w obecnym stuleciu, to jest XXI wieku takich dat od roku 2001 jest w sumie 44. W stuleciu następnym jest tych dat tylko 12. JAK WAŻNY DLA ŚWIATA MUSI BYĆ TEN XXI WIEK, SKORO ANI PRZEDTEM ANI POTEM LICZBA WAŻNYCH DLA LUDZKOŚCI DAT DANEGO STULECIA, NIE PRZEKRACZA MAGICZNEJ LICZBY 12!!!
Jak już pisałem świat chrześcijański symbolizuje SŁOŃCE, a planeta WENUS (Wenera) symbolizuje świat islamu!
Nostradamus napisał, że w wyniku przejścia „rdzawej tarczy – towarzysza Księżyca” całe niebo, cały firmament niebieski zostanie poruszony, cyt.: „a w układzie zmieni się ruch”. Znaczy to, że po II katastrofie kosmicznej będzie trzeba zmieniać nie tylko MAPY ZIEMI, ALE TAKŻE i MAPY
NIEBA!!!

Gdy wielka planeta przejdzie obok,
Jutrzenka przyspieszy obroty i zmieni obieg,
Jej ruchy będą podobne do ziemskich,
 Piekielna moc zostanie zniszczona,To co było pięknym widokiem firmamentu,
Będzie Wielkim darem dla życia od Boga!

Cóż za piękna i prorocza wizja dotycząca planety Wenus. Obecnie ta pięknie wyglądająca na naszym niebie planeta – druga po Merkurym od Słońca i najbliższa Ziemi w ogóle nie nadaje się do życia, a nawet lądowania na niej! Nostradamus mówi nam, że na Ziemi nie tylko zostanie zniszczony, a raczej odmieniony i wchłonięty przez nowe chrześcijaństwo islam, ale także zostanie odmieniony SYMBOL ISLAMU, CZYI PLANETA WENUS!!!
Planeta Wenus jest wielkością i masą prawie równa Ziemi (nieco tylko mniejsza), gdyby warunki klimatyczne, a także warunki związane z jej obrotem wokół własnej osi i obiegiem wokół Słońca zostały zmienione, ZOSTAŁA BY ONA FAKTYCZNIE SIOSTRZANĄ PLANETĄ NASZEJ
ZIEMI, JAK GDYBY JEJ PRZEDŁUŻENIEM!
Wenus obraca się wokół własnej osi bardzo powoli i to w odwrotnym kierunku niż Ziemia i pozostałe planety. Doba na Wenus trwa 117 dni! Jak już pisałem ogromne ciśnienie atmosferyczne (atmosfera składa się prawie w 95% z CO2, czyli dwutlenku węgla) 100 razy większe niż na Ziemi i chmury (nie z pary wodnej jak na Ziemi) składające się z kwasu siarkowego i aldehydu mrówkowego w ogóle uniemożliwiają na niej lądowanie ludzi. Próbniki, które tam lądowały po
paru godzinach były pod wpływem ogromnego ciśnienia atmosferycznego „zgniecione na placek”, a po pewnej chwili ulegały stopieniu – temperatura przy powierzchni tej planety jest bowiem porażająca, a mianowicie wynosi +450 stopni Celsjusza! Takie niesprzyjające warunki panują obecnie na najbliższej Ziemi planecie – wieczornej i porannej – „Jutrzence” pięknie wyglądającej z Ziemi! Ba! – w pewnych okresach i przy sprzyjających porach można zauważyć cienie ludzi i różnych przedmiotów rzucanych na powierzchnię Ziemi przez planetę Wenus!
OGROMNA „PLANETA X”, CZYLI „NIBIRU-MARDUK” ma z jednej strony ZGOTOWAĆ WIELE NIESZCZĘŚĆ MIESZKAŃCOM ZIEMI, ALE TEŻ Z DRUGIEJ STRONY MA TA „RDZAWA TARCZA” PRZYNIEŚĆ LUDZIOM W WIELKIM BOSKIM DARZE MOŻLIWOŚĆ STWORZENIA TAM DRUGIEJ ZIEMI!! M. Nostradamus wyraźnie pisze, że islam i jej planeta (Wenus) ZOSTANĄ ODMIENIONE – STANĄ SIĘ NIEROZŁĄCZNĄ CZĘŚCIĄ NOWEGO
LEPSZEGO ŻYCIA LUDZI!!! M. Nostradamus – jak już wspomniałem pisze o tym, że zmieni się cały firmament niebieski i ruch planet. Z jego tekstów wynika, że i Mars będzie również skolonizowany przez ludzi, zresztą tak jak wiele innych ciał niebieskich łącznie z naszym Księżycem. Lecz największym darem dla ludzi ma być planeta WENUS, bo tylko na niej ludzie będą mogli w przyszłości chodzić bez skafandrów i swobodnie oddychać. Oczywiście nie stanie to
się od razu – ludzie ciężko się napracują przez setki lat, aby z planety Wenus zrobić „Drugą Jerozolimę”, czyli „Drugą Ziemię”!!! ALE JEDNO JEST PEWNE, ŻE BÓG TYM ZMIANOM DA WIELKI POCZĄTEK – tak jak pisze Michel de Nostradamus!!!
A to jeden z piękniejszych tekstów Nostradamusa o tym darze Boga!!!

Gdy rdzawa tarcza zrobi swoje,
I pokaże siłę zniszczenia i siłę odrodzenia,
Na wiele tysiącleci opuści UKŁAD,
Aby na rozkaz Pana znowu powrócić,
Przed WIELKIM DNIEM JEGO CHWAŁY,
I OSTATECZNYM DNIEM ZMARTWYCHWSTANIA!

Ta przepowiednia ze względu na swój wyjątkowo religijny charakter często jest niezauważana i pomijana, ale wyraźnie daje do zrozumienia, że poprzez wejście tej planety w Układ Słoneczny Pan Bóg pokaże ludzkości swoją siłę.
Najpierw jego dzieci (którym dał część swojego ducha i związanego z TYM DUCHEM DAR BADANIA I TWORZENIA!), czyli nas, ukaże za wszelkie popełnione przez nas grzechy, a później (na otarcie łez, bo nas kocha jak dobry ojciec) DA NAM DRUGĄ JEROZOLIMĘ, to jest DRUGĄ
ZIEMIĘ PRZYDATNĄ (po naszych trudach) DO NOWEGO ZAMIESZKANIA – PLANETĘ NAM NAJBLIŻSZĄ, NAJBARDZIEJ PIĘKNĄ I JASNĄ NA NASZYM NIEBIE – PLANETĘ WENUS (WENERĘ) – JUTRZENKĘ ZARANNĄ NOWEGO LEPSZEGO ŻYCIA!!!
Z tej przepowiedni wynika, że „Nibiru-Marduk” w końcu opuści Układ Słoneczny pociągając za sobą ciemny olbrzymi i gęsty obłok gazu i pyłu kosmicznego, który w czasie tych trzech dni ciemności PRZYSŁONIŁ NAM CAŁKOWICIE NASZE NIEBO, zamykając nas jak gdyby „za karę” w „przestrzennej klatce”, aby powrócić po wielu tysiącleciach do niego (naszego Układu Słonecznego) z powrotem na SĄD OSTATECZNY, CZYLI KOŃCOWE WYPEŁNIENIE PAŃSKIEGO OBJAWIENIA – APOKALIPSY!!!
Jeszcze krótko opiszę mający nastąpić krótki wybuch na Słońcu naszej gwiazdy oraz tzw. „ŚWIETLISTY KRZYŻ”.
Nasze Słońce jest gwiazdą „ciągu głównego” o typie widmowym G2V, jest tak zwanym „żółtym karłem”. Gdybyśmy się od niego i jego planet oddali statkiem kosmicznym na odległość około 100 lat świetlnych, czyli około 23 parseków (kosmiczna jednostka miary składająca się z początkowych słów paralaksa i sekunda), to wtedy Słońce (nie mówiąc o planetach, które świecą światłem odbitym) w ogóle nie było by widoczne.
W naszej Galaktyce (przez duże „G” wymienia się zawsze naszą galaktykę), która nosi nazwę „Droga Mleczna” (jest ta galaktyka „spiralna z poprzeczką”, są jeszcze spiralne bez poprzeczki, koliste, eliptyczne, nieregularne i tzw. kwazary i lacertydy) zamieszkuje ponad – uwaga – 400 miliardów samych gwiazd (słońc) większych lub mniejszych od naszego SŁOŃCA (białych, czerwonych, żółtych karłów, a także różnych olbrzymów lub nadolbrzymów), niektóre z nich są tak
wielkie, jak np. Betelgeuse (alfa Oriona), że gdybyśmy ją postawili w miejscu Słońca, to: Merkury, Wenus, Ziemia i Mars znalazły by się w jej wnętrzu i uległy by natychmiastowemu spaleniu. Jest ona 14 razy masywniejsza od naszego SŁOŃCA (14 słońc) i zapewne w dniu swojej śmierci jako wielki nadolbrzym wybuchnie w postaci tak zwanej gwiazdy „Supernowej” przemieniając się w wielką fizyczną „osobliwość”, to jest tzw. „czarną dziurę” (zamyka ona w swoim wnętrzu wszystko, to jest czas, przestrzeń i światło – co tam wpadnie nie wydostanie się już na zewnątrz), ewentualnie
w gwiazdę neutronową lub kwarkową (tzw. pulsar).
Nasza Galaktyka to olbrzymi dysk słońc (gwiazd), planet „niby gwiazd” tzw. brązowych karłów i „czarnych dziur”, które obiegają środek naszej Galaktyki, w którym znajduje się olbrzymia „czarna dziura” o miliardach mas naszego Słońca. Jeżeli weźmiemy pod uwagę to, że wszystkich galaktyk
różnych typów możliwych do oglądania w części Wszechświata, będącego w zasięgu naszego „HORYZONTU ZDARZEŃ” (do odległości około 13 miliardów lat świetlnych), jest ponad 200 miliardów, to nic dziwnego, że STWÓRCA WSZECHRZECZY PAN BÓG POWIEDZIAŁ NAM:
„ZAPEWNIAM WAS W MOIM DOMU MIEJSCA DLA WAS NIE ZABRAKNIE, GDYBY TAK BYŁO TO BYM WAM O TYM POWIEDZIAŁ!!!”
Po naszym zmartwychwstaniu miejsca nam nie zabraknie, bo cyt.: „ZIEM JEST WIELE, A KAŻDA ONA POWSTAŁA i POWSTAJE Z WOLI MOJEJ”, czyt. Bożej! O TYM, ŻE PRZEKAZY BIBLIJNE SĄ ZGODNE Z OBECNYMI ODKRYCIAMI NAUKOWYMI JUŻ PISAŁEM NIE RAZ, NAPISZĘ O TYM JESZCZE NA KOŃCU TEMATU TEJ STRONY dotyczącej III wojny światowej.
Przepraszam, że zająłem się tu trochę astronomią, ale bez zobrazowania (choćby w wielkim przybliżeniu) WIELKOŚCI WSZECHŚWIATA, to jest także naszego MIESZKANIA – DOMU BOŻEGO, KTÓRE ZBUDOWAŁ (STWORZYŁ) PAN BÓG, NIE MOŻNA BY BYŁO ZROZUMIEĆ WIELKOŚCI MYŚLI BOŻEJ: CZASU I PRZESTRZENI – WSZYSTKICH
WYMIARÓW ŻYCIA NIE TYLKO TYCH CZTERECH CZASOPRZESTRZENNYCH, ALE TAKŻE TYCH O WYŻSZYCH WYMIARACH (TEORIA SUPERSTRUN I MEMBRAN ZGODNA Z ZAPISAMI BIBLII!!!), KTÓRE SĄ NIE WIDZIALNE DLA NASZEGO OKA I NIEOSIĄGALNE (JAK DOTYCHCZAS) PRZEZ NASZĄ OGRANICZONĄ WYOBRAŹNIĘ -NASZE LUDZKIE UMYSŁY!!!
Kończąc na dzisiaj (zmęczenie) podam jeden z tekstów M. Nostradamusa o „czarnych dziurach” w kosmosie!!!

Nowa fizyka opisuje czarną dziurę.
Po czerwcu zacznie się nowa era.
Zna wyjście Sudan, sito Afryki rusza.
W Narodach Zjednoczonych strach przed grupami krwi.

Tekst dotyczy wydarzeń najprawdopodobniej końca XXII wieku po czwartej wojnie światowej. Sudan (leżący blisko równika) stanie się olbrzymim kosmodromem, z którego będą startowały statki kosmiczne niszcząc swoimi startami tę część Afryki, cyt.: „sito Afryki”.
Narody Zjednoczone – będą już zanikać państwa.
Strach przed grupami krwi – silna będzie jeszcze i odradzająca się od czasu do czasu więź narodowa i rasowa.
*

DOKOŃCZENIE TEMATU ZWIĄZANEGO Z II KATASTROFĄ KOSMICZNĄ W CZASIE TRWANIA III WOJNY ŚWIATOWEJ – PAŹDZIERNIK 2044 ROK?!
Jak już wspomniałem II katastrofa kosmiczna swoje największe natężenie będzie miała w październiku (początek zdarzeń – wybuch na Słońcu 4 października) W poprzednim odcinku opisałem Wenus – planetę kojarzoną z Islamem. Wspomniałem też o Słońcu naszej gwieździe życia (dzięki zachodzącym tam reakcjom termojądrowym – syntezie wodoru i helu), otrzymujemy od tej gwiazdy ŚWIATŁO I CIEPŁO – dwa rodzaje energii niezbędnej do podtrzymywania na naszej Ziemi życia, w tym naszego ludzkiego obdarzonego dodatkowo darem
NIEŚMIERTELNEGO DUCHA, KTÓRY MA BYĆ PODOBNY DO DUCHA ŚWIĘTEGO, TO JEST DUCHA BOŻEGO!!!
„NIE MYŚLI WASZEGO GRZESZNEGO CIAŁA, A MYŚLI CZYSTEGO DUCHA MAJĄ WAMI RZĄDZIĆ, WTEDY BĘDZIECIE PODOBNI DO MNIE” – TAK MÓWI PAN!!!
SŁOŃCE (symbol chrześcijaństwa – jak pisze Michel de Nostradamus) też ma być tak jak WENUS (symbol islamu) – UWAGA! – PORUSZONE I ODMIENIONE!!!
Proszę zwrócić uwagę, że we wszystkich OBJAWIENIACH MARYJNYCH, CZY W OBJAWIENIACH CHRYSTUSOWYCH (nie tylko naszych czasów) OGROMNĄ ROLĘ ODGRYWA SZYBKO OBRACAJĄCA SIĘ TARCZA SŁONECZNA, tak było np. w FATIMIE CZY MEDJUGORIE!!!
TA (OCZYWIŚCIE ZŁUDNA DLA NASZEGO WZROKU) SZYBKO OBRACAJĄCA SIĘ TARCZA SŁONECZNA TO BOSKA ZAPOWIEDŹ, A NASTĘPNIE POTWIERDZENIE
OBJAWIEŃ poprzez niewytłumaczalny „WIDZIALNY ZNAK”!!!
W dniu 2 maja 1982 roku Vicka Ivankovic, najstarsza z „widzących”z Medjugorje, zapytana co wie na temat ewentualnego końca objawień – mającymi nastąpić przed wielką wojną i wielkimi katastrofami, jakie mają mieć miejsce na Ziemi powiedziała tak, cyt.: „Podczas jednego z objawień
Matka Boża powiedziała dosłownie tak: PRZYSZŁAM TU, ABY NAWRÓCIĆ LUDZI PO RAZ OSTATNI. NIGDY JUŻ NIE POJAWIĘ SIĘ NA ZIEMI!!!”
To samo Matka Boża potwierdziła w dniu 25 czerwca 1982 roku (w pierwszą rocznicę objawień) jednemu z „widzących” z Medjugorje Ivanovi Dragicevicowi. Poprosił oto ojciec (opiekun) Tomislav Vlasic. Dragicevic zadał Matce Bożej dwa pytania, cyt.: „Czy objawienie w Medjugorie
jest ostatnie?” – Matka Boża na to pytanie nie odpowiedziała. Na drugie pytanie: „Czy te objawienia są ostatnie W OBECNYM ŚWIECIE?” – Matka Boża odpowiedziała tak, cyt.: „SĄ TO OSTATNIE OBJAWIENIA!!!”
A oto OSTATNIE ostrzegające HIERARCHIĘ KOŚCIELNĄ orędzie Maryi z 23 października 1994 roku (wyjątek):
„Spójrzcie! Świat, w którym rozszerza się coraz bardziej zło i grzech, jest zagrożony, narażony na niebezpieczeństwo. Trzeba więc, abyście rozwijając w sobie ducha cierpienia i męczeństwa bez zwłoki przekazywali pragnienia zatrwożonej Matki Jej dzieciom na całym świecie. Podejmujcie ten
ostatni wysiłek dla ocalenia świata w obecnej tak groźnej godzinie, gdy wylewa się już kielich BOŻEGO GNIEWU! Ludzkość przeżywa BOLESNE GODZINY! W obecnej godzinie
ODSTĘPSTWO I NIEWIERNOŚĆ rozszerza się właśnie w Kościele w zatrważający sposób z powodu działania MASONERII ORAZ WIELU OSÓB DUCHOWNYCH I ZAKONNYCH LEKCEWAŻĄCYCH SWE POWOŁANIE, ŚLEPYCH, PAZERNYCH I GŁUCHYCH DUCHOWO! NIC NIE WIDZĄ I NIC NIE ROZUMIEJĄ Z POWODU WEWNĘTRZNEGO ZEPSUCIA!!!”
Z wielu objawień wynika, że za swoje przewinienia, które można określić jako rozmijanie się słów wyrażanych przez niektórych kapłanów i zakonników z ambony z ich osobistymi życiowymi czynami – PONIOSĄ ONI SUROWĄ KARĘ!!! KOŚCIÓŁ MUSI WIĘC BYĆ ODNOWIONY -MA BYĆ SKROMNY TAK JAK ZA ŻYCIA PIERWSZYCH APOSTOŁÓW!!!
NIE DZIWMY SIĘ WIĘC, ŻE M. NOSTRADAMUS OPISUJĄC III WOJNĘ ŚWIATOWĄ OPISAŁ STRASZNE PRZEŚLADOWANIA KOŚCIOŁA (głównie ich kapłanów i zakonników) PRZEZ NAJEŹDŹCÓW MUZUŁMAŃSKICH!
M. Nostradamus, jak już pisałem, powiedział nam o tym, że 4 października 2044? roku Słońce zacznie szybko wirować wokół własnej osi (TYM RAZEM NIE BĘDZIE TO ZŁUDZENIE, JAK W OBJAWIENIACH MARYJNYCH), zapewne ze względu na zbliżającą się potężną „Planetę X”,
czyli „Nibiru-Marduk” (zakłócenia ruchu będą zresztą w całym Układzie Słonecznym), a także wewnętrznymi zmianami chemicznymi i fizycznymi zachodzącym od czasu do czasu w jego jądrze. Nostradamus mówi nam, że Stwórca poprzez zakłócenia ruchu obrotowego Słońca i wybuchu plazmy na jego powierzchni pokaże nam, że NAD SYMBOLEM CHRZEŚCIJAŃSTWA (NASZYM SŁOŃCEM TEŻ MA WŁADZĘ!) POKAZUJE NAM, ŻE ZA ZŁE UCZYNKI KAŻE I
MUZUŁMANÓW I CHRZESCIJAN! ZMIENIA ICH SYMBOLE – SŁOŃCE I WENUS!!!
Należy zaznaczyć, że M. Nostradamus pisze, że Słońce tak jak Wenus też się zmieni fizycznie i chemicznie na lepsze! Słońce po oddaleniu się planety „Nibiru-Marduk” będzie bardziej spokojne i przewidywalne!

Przy końcu przejścia Obraz Słońca się uspokoi,
Mniej plam, więcej spokoju,
Ziemia stanie się cieplejsza, bardziej przyjazna,
Bo taka jest wola Pana!

Od razu powiem, że jest to dla mnie trochę dziwna przepowiednia, bo Słońce jako gwiazda „ciągu głównego” jest na ogół gwiazdą spokojną. Cykle występowania plam to 11 lat – od minimum do maksimum ich występowania. W/g mojej wiedzy, czym więcej plam na Słońcu tym klimat na Ziemi
cieplejszy (zimy łagodniejsze), a czym mniej plam tym klimat na Ziemi chłodniejszy (zimy ostre). Obecnie skończył się największy cykl występowania plam na Słońcu (obecnie obserwując Słońce to widać, że plam na nim prawie nie ma), więc zimy muszą być ostrzejsze, aż do skończenia 11-letniego cyklu. Wydaje mi się, że niektóre osoby nie znające się zupełnie na różnych zjawiskach astronomicznych,
głównie w temacie tak zwanej „ewolucji gwiazd”, przewidują bardzo pochopnie albo ocieplenie klimatu pod wpływem działalności człowieka, albo oziębienie klimatu co spowoduje przyjście w/g nich nowej epoki lodowej. W/g mnie jedni i drudzy się mylą.
Cztery lata temu rozmawiałem na ten temat ze znanym astrofizykiem amerykańskim – pokazałem mu przytoczony powyżej tekst M. Nostradamusa i zapytałem się go: jak to jest możliwe, że plam na Słońcu nie będzie, bo 11-letni cykl zaniknie lub się wydłuży np. do 30 lub więcej lat, ale najważniejsze jest to, że przyszłe Słońce (te po II katastrofie kosmicznej) będzie dawało więcej ciepła i światła pomimo nie występowania plam!? Otóż odpowiedział mi, że JEST TO ZUPEŁNIE MOŻLIWE!!!
Słońce w/g niektórych wyliczeń istnieje 4,6 miliarda lat (uformowało się z zagęszczenia obłoków międzygwiezdnych – najpierw w formie tzw. „globul”) i od tego czasu zwiększyło swój promień w przedziale 8 do 12%, a jasność o 27 %. Niektórzy uczeni astrofizycy uważają, że Słońce jest starsze
i liczy ponad 5 miliardów lat, w związku z powyższym wodór już został w wyniku przetworzenia w reakcjach termojądrowych na hel (fuzja: proton-proton pp) znacznie zużyty. Obecnie przyjmuje się, że zawartość wodoru w jądrze Słońca wynosi 40% (w młodym Słońcu było to 73%). Ale jak
powiedział astrofizyk przy założeniu, że Słońce jest starsze może go być tylko około 35%. Poza tym powiedział mi, że zmiana jasności Słońca i inne zmiany nie muszą następować powoli, a mogą nastąpić skokowo w bardzo krótkim czasie, np. kilku dni!!! Tak więc tekst Nostradamusa MOŻE BYĆ PRAWDZIWY I JEST WYTŁUMACZALNY NAUKOWO!!!
Rozmawiałem z nim również na temat zmian klimatycznych na Ziemi w zamierzchłej przeszłości, teraźniejszości i przyszłości. Powiedział mi on, że prócz wielu czynników (co nie zawsze robią klimatolodzy) należy brać pod uwagę ruch obiegowy Słońca wokół środka naszej Galaktyki, to jest
„Drogi Mlecznej”. Słońce obiega ten środek (wielką czarną dziurę) z prędkością 220 km na sekundę (ze wszystkimi planetami – całym Układem Solarnym) w czasie 226 milionów lat i obecnie po swoim powstaniu obiegło już środek Galaktyki 20 razy. W tym czasie przechodziło wiele razy przez olbrzymie obłoki ciemnej materii galaktycznej. Zaciemnienie Słońca powodowało mniejszy dopływ światła i ciepła do Ziemi, czyli powodowało powstawanie tzw. „epok lodowych”!
*
Dokończenie tematu II katastrofy kosmicznej.
Musiałem przerwać pisanie ze względu na przybycie niespodziewanego gościa bardzo mi bliskiego. M. Nostradamus pisze też tak o „Świetlistym Krzyżu” na niebie świecącym przez trzy dni nad całym GLOBEM ZIEMSKIM!!!

Gdy na Ziemi przez DNI TRZY dzieją się straszliwe rzeczy,
Nieprawą bezwzględną siłą szatana i jego sług,
Kolorowe krystaliczne smugi są ratunkiem,
Dla wytrwałych w świętych liczbach Najwyższego Słowa!
Ich WARA I MODLITWA uchroni świat przed zupełną zagładą,
Tylko dla nich nowa Ziemia i Wielka prorocza PRZYSZŁOŚĆ!

Czyżby w 4 wierszu chodziło Nostradamusowi o święte liczby Biblii, czyli „Kod Biblii”? Na ogół wielu autorów piszących o M. Nostradamusie unika religijnych tekstów jego autorstwa. Ja staram się pokazać zarówno jego wielką wiarę jak i jego wątpliwości – BA! – bunt przeciwko hierarchom kościelnym, którzy „plamią” kościół swoimi, cyt.: „złymi i niegodnymi uczynkami”.
Michel Nostradamus napisał taki tekst co do postępowania niektórych kapłanów, że pozostawię go bez komentarza. Centuria uratowana przez sekretarza M. Nostradamusa – na jej górze zamiast numerów trzy krzyże zaznaczone ręką autora.
Oto ona:

+ + +
Jeden język, ale w rozdwojeniu jak u szatańskiego węża:
Dla wiernych czyste słowo, dla was mamona i gwałty!
Ręka Półksiężyca zgotuje wam ciężki los,
Najpierw iskra, a później tarcza połączą was w uścisku SZATANA!

Michel de Nostradame bardzo przeżył rozpad Kościoła, czyli tzw. postępującą reformację. Gdy zaatakował władze kościelne za osobiste ich bogacenie się kosztem wiernych i nieetyczne życie niektórych kapłanów, to natychmiast stał się wrogiem Kościoła – jego różnych instytucji! Tak więc nie tylko jego centurie, ale i krytyczna reakcja na złe postępowanie niektórych hierarchów stała się POWODEM WIELU NIKCZEMNYCH ATAKÓW!!!
M. Nostradamus dał nam do zrozumienia, że reformacja i podział kościoła na zachodzie (protestantyzm) niczego niektórych kapłanów i zakonników nie nauczy!!! Ta średniowieczna sytuacja przed III wojną światową się powtórzy mimo licznych prób ekumenicznego zjednoczenia,
a po inwazji islamu dalsze podziały w Kościele rzymskokatolickim STANĄ SIĘ FAKTEM!!!
Po opuszczeniu Układu Słonecznego przez wielką planetę „Nibiru-Marduk” świat (Ziemia) i Układ Słoneczny przyjmą inny obraz!
Jaka będzie Ziemia po II katastrofie kosmicznej i jak będzie wyglądała? – postaram się opisać to w poniedziałek. Później opiszę OSTATNI ETAP WOJNY – lata 2045?-2048?, zakończenie wojny i krajobraz po wojnie.

Centuria VIII czterowiersz 77
Antychryst już wkrótce upadnie bez siły.
Siedem i dwadzieścia lat spędził w wojnie.
Nie żyją szerzący niezgodę, jeńcy precz wygnani.
Krew, trupy, woda czerwona od krwi Ziemię pokryły.

Wynika z tego czterowiersza, że szykują się nowe ciężkie walki, ale sytuacja się drastycznie zmieni!!! „CUD KRZYŻA” SPOWODUJE, ŻE TYM RAZEM MUZUŁMANIE NA SWOICH ODWIECZNYCH TERENACH AFRYKI I AZJI, SAMI NIE PRZYMUSZANI DO TEGO PRZEZ ZAKONY ZBROJNE HENRYKA, BĘDĄ MASOWO SIĘ CHRZCILI I PRZYSTĘPOWALI DO NOWEGO (jakże już innego) odmienionego Zjednoczonego Apostolskiego Kościoła
Chrześcijańskiego.
ANTYCHRYST-MAHDI BĘDZIE TYMI WYDARZENIAMI PRZERAŻONY! A HENRYK V – O CZYM POWIE TO GŁOŚNO WE WSZYSTKICH MEDIACH NA CAŁY ŚWIAT, cytuję:
„JESTEM Z TEGO POWODU SZCZĘŚLIWY” – ZATRYUMFUJE!!!
I TO OD TEJ PORY NA HENRYKA V BURBONA WSZYSCY ZACZNĄ MÓWIĆ, cyt.:
„HENRYK V SZCZĘŚLIWY”!!!
*
Jest jedno bardzo istotne i ważne pytanie (wątpliwości), na które poniżej postaram się odpowiedzieć, a dotyczy ono planety Wenus.
Na pozostałe pytania będę odpowiadał po zakończeniu tematu dotyczącego III wojny światowej -zamierzam ten temat dokończyć jutro, względnie pojutrze. Na Wasze pytania ze względu na wyjazd do USA będę mógł odpowiadać maksymalnie do końca przyszłego tygodnia.
Odpowiedź dotycząca planety Wenus. Ja też miałem wątpliwości czytając teksty M. Nostradamusa co do zmiany temperatury tej planety (drastycznego obniżenia się jej), która ma nastąpić w wyniku zwiększenia jasności Słońca. Też
przypuszczałem zdroworozsądkowo, że skoro ma wzrosnąć temperatura Ziemii, to powinna też wzrosnąć temperatura powierzchni planety Wenus, która w tej chwili jest dla życia zabójcza i wynosi średnio +450 stopni Celsjusza.
Otóż i te teksty M. Nostradamusa pokazałem znanemu astrofizykowi. – i co się stało? Szybko wyprowadził mnie z błędnego myślenia!!!
Po przeczytaniu tekstów jasnowidza powiedział mi, że te teksty NIE SĄ SPRZECZNE Z TEORIAMI NAUKOWYMI, ŻE JEST TO MOŻLIWE!!!
Oto jego wyjaśnienia.
W okół każdej gwiazdy (słońca) istnieje tzw. EKOSFERA (przestrzeń ekosferyczna), która jest różna w zależności od jej wielkości i jasności. Ekosfera jest to przestrzeń wokół gwiazdy (słońca), na której możliwe jest życie biologiczne – w tym wypadku chodzi nam o życie typu ziemskiego,
które jest oparte na chemicznych wiązaniach węgla. Niektórzy uczeni chemicy przypuszczają bowiem, że w kosmosie życie biologiczne może być oparte tylko na dwóch pierwiastkach, to jest albo węglu, albo krzemu. Wówczas inna dla każdego życia byłaby tzw. EKOSFERA. My rozpatrujemy tu życie typu ziemskiego, którego „budulcem podstawowym” jest węgiel. Gwiazda (słońce) musi być stabilna, a więc musi to być gwiazda tzw. „ciągu głównego” podobna do naszego Słońca, a nie gwiazda zmienna (zmieniająca co kilka dni, miesięcy lub lat swoją jasność i objętość), tak jak np. tzw. „CEFEIDY”.
*
Ciąg dalszy odpowiedzi na pytanie odnośnie planety Wenus.
Gdyby nasza Gwiazda, czyli Słońce była np. taką „cefeidą”, czyli gwiazdą zmienną temperatura na Ziemi wahała by się od temperatury kilku stopni na plusie do kilkuset stopni na plusie w okresach kilkudniowych, kilkumiesięcznych lub kilkuletnich. Ta niestabilność nie pozwoliła by na ukształtowanie i utrzymanie się życia na naszej planecie.
Obecnie tzw. sfera – strefa ekosferyczna (EKOSFERA) wokół naszej Gwiazdy, czyli Słońca rozciąga się od odległości 105 milionów kilometrów do odległości 235 milinów kilometrów od Słońca. W tej Ekosferze słonecznej znajdują się obecnie Wenus – średnio 108 milionów kilometrów od Słońca, Ziemia z Księżycem – średnio 149 milionów kilometrów i Mars – średnio 228 milionów kilometrów od Słońca.
Planeta leżąca w ekosferze musi być planetą lub księżycem, czyli globem o powierzchni skalistej,
wodnej lub mieszanej (jak Ziemia), a nie bez powierzchni twardej będąc wielką kulą gazową (mieszaniną gazów), jak 4 wielkie planety leżące dalej od Marsa, czyli Jowisz, Saturn, Uran i Neptun. Te cztery planety tak jak ich księżyce znajdują się zresztą poza ekosferą.
Nie znaczy to jednak, że na jednym z księżyców Jowisza tzw. „Europie” nie może pod powierzchnią wodnego lodu (lód może się składać nie tylko z wody H2O, ale również przy
odpowiednio niskiej temperaturze całkowicie z dwutlenku węgla CO2) znajdować się jakaś forma życia. Jeżeli pod warstwą skutej lodem „Europy” (księżyca Jowisza – jeden z wielu) znajduje się termiczny (ciepły) wodny ocean przy odpowiednich innych warunkach, to może i tam istnieć jakieś
życie. Oczywiście wówczas życie znajdowało by się poza ekosferą słoneczną, ale na razie są to tylko hipotezy. Merkury leży za blisko Słońca i uwaga ma za małą masę, żeby utrzymać
odpowiednią atmosferę. Nasza atmosfera (ziemskiego typu) uciekła by z Merkurego z powodu słabego przyciągania tej planety. Również Księżyc ma za małą masę (chociaż znajduje się tak jak Ziemia w ekosferze słonecznej), aby utrzymać jakąkolwiek atmosferę. Tak więc planeta lub księżyc
leżący w ekosferze musi być nie tylko planetą skalistą, ale również mieć odpowiednią masę, czyli wielkość – co zapewnia odpowiednie przyciąganie.
Jak powiedział mi znany astrofizyk taka planeta lub księżyc znajdujący się w ekosferze musi mieć masę w granicach od 0,3 do 4 mas ziemskich (Ziemia=1). W naszym Systemie (Układzie
Słonecznym), jak powiedział mi astrofizyk, odpowiednią masę (zawartą w tych granicach) mają tylko ZIEMIA i WENUS (0,815 masy Ziemi). Mars ma masę poniżej dolnej granicy, czyli 0,105 masy Ziemi. Dlatego z powodu małego przyciągania Mars ma rzadką atmosferę, która z powodu niskiego ciśnienia atmosferycznego (około 6 milibarów tj. 610 paskali, czyli 0,76 ciśnienia atmosferycznego Ziemi przy powierzchni planety) uniemożliwia na niej występowanie wody w stanie płynnym.
Wenus ma natomiast jeden zasadniczy mankament!!!
Otóż planeta ta bardzo powoli obraca się wokół własnej osi, to jest około 243 dni ziemskich, a ponieważ kąt nachylenia osi wenusjańskiej wynosi około 177 stopni w stosunku do orbity, to Wenus obraca się wokół własnej osi odwrotnie niż Ziemia i inne planety, i doba tam trwa 117 dni ziemskich (tyle trwa dzień wenusjański). Gdyby Wenus obracała się tak jak Ziemia (około 23 godziny 56 minut) czy Mars (około 24 godziny 39 minut), to warunki na niej BYŁYBY BARDZO PODOBNE DO ZIEMSKICH!!!
TAK WIĘC ZNANY ASTROFIZYK POWIEDZIAŁ MI , ŻE GDYBY „PLANETA X”, CZYLI „NIBIRU-MARDUK” PRZECHODZĄC OBOK WENUS POD WPŁYWEM SWOJEJ POTĘŻNEJ MASY ODPOWIEDNIO „ZAKRĘCIŁA JĄ” (WENUS) ODWRACAJĄC JEJ OŚ I PRZYSPIESZAJĄC OBROTY, CZYLI ZMNIEJSZAJĄC DOBĘ DO TEJ ZIEMSKIEJ LUB MARSJAŃSKIEJ, TO NIECHYBNIE WARUNKI KLIMATYCZNE MUSIAŁY BY NA NIEJ RADYKALNIE SIĘ ZMIENIĆ!!!
JEDNA POŁOWA WENUS NIE BYŁA BY TAK DŁUGO WYSTAWIONA NA OGRZEWANIE DO SŁOŃCA, TO JEST PRZEZ 117 DNI – NIE ZDARZYŁA BY SIĘ NAGRZAĆ DO
WYSOKICH TEMPERATUR!!!
UCZONY TEN POWIEDZIAŁ MI TEŻ, ŻE GDYBY NA ZIEMI DOBA TRWAŁA PRZEZ OKOŁO 117 DNI, CZYLI TAK JAK NA WENUS, TO TEMPERATURA NA NIEJ (ZIEMI) WYNOSIŁA BY GRUBO PONAD 300 STOPNI CELSJUSZA, CZYLI WÓWCZAS ŻYCIE NA ZIEMI BYŁO BY NIEMOŻLIWE!!!
Tak więc jak mi ów uczony powiedział odległość planety od gwiazdy jest jednym, ale nie jedynym warunkiem POWSTANIA NA NIEJ ŻYCIA!!!
NASTĘPNIE WYJAŚNIŁ MI, ŻE PRZECIEŻ MASY PLANET SĄ WYKORZYSTYWANE DO PRZYSPIESZANIA TZW. PRÓBNIKÓW POZAZIEMSKICH. Otóż np. próbnik, który podąża na Marsa nie leci do niego od razu – trwało by to bardzo długo. Do tego wykorzystuje się często np.
Wenus. Próbnik najpierw więc leci do Wenus, a nie do Marsa! – jak założono, czyli planety bliższej Słońcu, a następnie pod wpływem silnego pola grawitacyjnego tej planety (Wenus) kilkakrotnie przyspiesza – jest pod odpowiednim wyliczonym kątem (dla innej planety jest inny kąt odrzutu) wyrzucany tak jak proca w kierunku Marsa, także leci wielokrotnie szybciej i pomimo dłuższej drogi w pobliżu Marsa znajduje się o wiele szybciej niżby leciał z Ziemi do niego bezpośrednio!
TAK SIŁA GRAWITACJI JEST WYKORZYSTYWANA OBECNIE (ze względu na oszczędność paliwa) DO PODRUŻY MIĘDZYPLANETARNYCH! OBECNIE NIEKTÓRZY UWAŻAJĄ, ŻE WŁAŚNIE JUŻ KIEDYŚ „PLANETA X”
ZAHAMOWAŁA OBRÓT PLANETY WENUS I ŻE TERAZ PO POWROCIE MOŻE ONA ZNOWU POD WPŁYWEM SWOJEGO POTĘŻNEGO POLA GRAWITACYJNEGO
PRZYWRÓCIĆ JEJ PIERWOTNY SZYBKI OBRÓT WOKÓŁ OSI UPODABNIAJĄC JĄ DO ZIEMI – JAK TO PRZEWIDZIAŁ JASNOWIDZ I PROROK MICHEL NOSTRADAMUS!!! Czy tak będzie? – zobaczymy!
Przepraszam za przerwanie opisu III wojny światowej, ale pytanie o planetę Wenus było bardzo ważne i istotne!!!

 

CD.. część21

 

Jedna myśl nt. „Interpretacje Arteuza – część 20”

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Step By Step